Pokazywanie postów oznaczonych etykietą classic rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą classic rock. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 maja 2014

Ulubieńcy kwietnia


Marcowych ulubieńców nie było, więc w tym miesiącu już kwietniowych nie przepuszczę! ;) Było trochę mainstreamowo, było też wiele ciekawych odkryć. Dzisiejszy artykuł oparłam jednak na 3 muzycznych podstawach mojej kwietniowej słuchaczowej egzystencji. O odkryciach już wkrótce.

środa, 30 kwietnia 2014

środa, 12 marca 2014

Utwory Hendrixa, które nie dają mi spać


Od jakiegoś czasu moja miłość do Jimiego przeżywa prawdziwy renesans. W moim życiu i uszach w jakiś sposób obecny był zawsze. W pewnym momencie w liceum zaczęłam go słuchać wręcz maniakalnie, potem na jakiś czas poszedł w odstawkę, a teraz umościł się w moim serduszku na nowo. Odkąd czytam jego biografię, rzuca mi ona zupełnie inne światło na jego utwory. Wszystkie czynniki składają się na to, że nie mogę nasycić się jego twórczością, a oto zestawienie jego kawałków, które nie dają mi spokoju mimo dziesiątek, a nawet setek odsłuchań.

sobota, 8 marca 2014

Every woman is a Wonder Woman!


Tak właśnie! Nawet jeśli nie jesteśmy tego do końca świadome, każda z nas posiada najróżniejsze supermoce - by ratować nie tylko własne, ale czasem i cudze tyłki. Dzisiejszy dzień to całkiem dobra okazja żeby w solidarności biustów uczcić nasze heroiczne jestestwa odpowiednią dedykacją. Oto moje małe, osobiste zestawienie ciekawych utworów o kobietach/inspirowanych kobietami, których być może nie są tak bardzo znane, a które znać warto! GIRL POWER ACTIVATE!

czwartek, 20 lutego 2014

Fleetwood Mac - Rumours (1977)

Niezbyt często skłaniam się ku pisaniu tekstów na temat jednej płyty. Tym razem postanowiłam zrobić wyjątek. Dlaczego? Po pierwsze - jest to jeden z niewielu albumów, który pasuje mi jako całość. Po drugie - słucham go od kilku miesięcy i raczej nie szybko mi się znudzi. No i po trzecie - niedawno stałam się posiadaczką. A to już napewno świadczy o tym jak bliski jest memu serduszku.

czwartek, 12 września 2013

Mud Walk & Mamont - Stoner Ride 2013 - Klub Alive, Wrocław

W pogardzie mając chwytające mnie choróbsko, zbliżającą się poprawkę i wszystkie inne niesprzyjające okoliczności wybrałam się wczoraj na koncert dwóch szwedzkich kapel. Mimo, że dzisiaj już choroba rozłożyła mnie na dobre, I REGRET NOTHING. Jak wczoraj po powrocie obiecałam - tak robię. Pył w mojej głowie jeszcze nie opadł, w uszach jeszcze nie przestało dzwonić - oto świeża, jeszcze ciepła relacja z tego wydarzenia.

środa, 14 sierpnia 2013

Noce z Led Zeppelin

Ostatnio moja siostra spytała, kiedy zacznę pisać o swoich ulubionych zespołach. Zastanowiłam się, i odpowiedziałam- "Chyba nigdy." Obawiałam się, że będę umiała na ich temat pisać tylko teksty z cyklu "too long didn't read". Po prostu - gdy się rozkręcę , trudno mnie zatrzymać.Postanowiłam się jednak przełamać. Oto moje pierwsze podejście do artykułu o jednym z najważniejszych zespołów w moim życiu, a jako, że często słucham go nocami... prezentuję osobiste zestawienie kawałków Led Zeppelin, które najlepiej brzmią w świetle księżyca.

czwartek, 8 sierpnia 2013

No End In Sight - The Very Best Of Foreigner (2008)

Większość z was kojarzy ich pewnie tylko z kawałkiem "I Want To Know What Love Is". Bez bicia przyznam się, że jeszcze parę miesięcy temu moja wiedza na ich temat była podobna. Wszystko zmieniło się, kiedy w filmie Rock Of Ages (który zrecenzowałam w >tej< notce) usłyszałam mash-up ich kawałka Jukebox Hero z I Love Rock N' Roll z repertuaru Joan Jett & The Blackhearts. Wtedy położyłam łapy na tej kompilacji.

środa, 10 lipca 2013

Music & Motion - Almost Famous (2000)

"Jeszcze do niedawna gitarzysta rockowy zajmował na piedestale marzeń główne miejsce. W szeregu romantycznych postaci, po średniowiecznym błędnym rycerzu, swobodnym kowboju, czy żeglarzu-odkrywcy nowych lądów, pojawił się on: facet z gitarą, podświetlony reflektorami, panujący nad emocjami tłumów."

Po przeczytaniu takiego wstępu do recenzji autorstwa Adama Pawłowskiego po prostu nie mogłam nie sięgnąć po ten film. I przyznam, że było warto. Miało to miejsce dwa, może nawet trzy lata temu i jest niewątpliwie jednym z powodów, przez które włóczę się po najróżniejszych koncertach i wszystko co związane z tym co kocham spisuję tutaj.