Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lata 70. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lata 70. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 sierpnia 2014

Biografia Jimiego Hendrixa - Charles R. Cross - Pokój Pełen Luster


Pamięta ktoś jeszcze o tej książce? Wspominałam o niej daaawno, dawno temu. Dostałam ją od mojej siostry na Gwiazdkę. Skończyłam czytać wczoraj. Każdy, kto zna mnie trochę lepiej, najpewniej spytałby jak to jest niby możliwe. Sama nie sądziłam, że kiedykolwiek jakakolwiek książka, po którą sięgnę z własnej woli zajmie mi tyle czasu. Spodziewałam się ciekawej, edukacyjnej lektury... okazało się, ze nadziałam się na biograficzny bubel. 

poniedziałek, 14 lipca 2014

Powrót do lat cudownych - Marek Karewicz - Big Beat


Z racji pojawienia się jakiegokolwiek wolnego czasu nadrabiam zaległości książkowe. Niektórzy tę pozycję mogą kojarzyć z mojego pierwszego haula zakupowego ever. O kupnie zdecydowałam dosłownie w kilkanaście sekund po tym, gdy wzięłam ją do ręki i pobieżnie przejrzałam. Wtedy były to moje ostatnie pieniądze w portfelu, ale absolutnie nie żałuję :D Aż smutno mi się zrobiło gdy skończyłam czytać, a starczyło mi jej na dwie długie wieczorne lektury przedzielone piekiełkiem sesji. Niby jest to album, ale jednak było co czytać!

środa, 12 marca 2014

Utwory Hendrixa, które nie dają mi spać


Od jakiegoś czasu moja miłość do Jimiego przeżywa prawdziwy renesans. W moim życiu i uszach w jakiś sposób obecny był zawsze. W pewnym momencie w liceum zaczęłam go słuchać wręcz maniakalnie, potem na jakiś czas poszedł w odstawkę, a teraz umościł się w moim serduszku na nowo. Odkąd czytam jego biografię, rzuca mi ona zupełnie inne światło na jego utwory. Wszystkie czynniki składają się na to, że nie mogę nasycić się jego twórczością, a oto zestawienie jego kawałków, które nie dają mi spokoju mimo dziesiątek, a nawet setek odsłuchań.

czwartek, 20 lutego 2014

Fleetwood Mac - Rumours (1977)

Niezbyt często skłaniam się ku pisaniu tekstów na temat jednej płyty. Tym razem postanowiłam zrobić wyjątek. Dlaczego? Po pierwsze - jest to jeden z niewielu albumów, który pasuje mi jako całość. Po drugie - słucham go od kilku miesięcy i raczej nie szybko mi się znudzi. No i po trzecie - niedawno stałam się posiadaczką. A to już napewno świadczy o tym jak bliski jest memu serduszku.

czwartek, 2 stycznia 2014

sobota, 23 listopada 2013

Dobre, bo polskie - Ania Rusowicz - Genesis (2013)

Premiera drugiego albumu Ani Rusowicz miała miejsce 8 października 2013. Dotarłam do niego przez gapiostwo dopiero jakieś 3 tygodnie później. Od tamtej pory mam już za sobą wiele godzin słuchania, tańczenia, śpiewania i odpływania z zamkniętymi oczami w inne dekady.

środa, 10 lipca 2013

Music & Motion - Almost Famous (2000)

"Jeszcze do niedawna gitarzysta rockowy zajmował na piedestale marzeń główne miejsce. W szeregu romantycznych postaci, po średniowiecznym błędnym rycerzu, swobodnym kowboju, czy żeglarzu-odkrywcy nowych lądów, pojawił się on: facet z gitarą, podświetlony reflektorami, panujący nad emocjami tłumów."

Po przeczytaniu takiego wstępu do recenzji autorstwa Adama Pawłowskiego po prostu nie mogłam nie sięgnąć po ten film. I przyznam, że było warto. Miało to miejsce dwa, może nawet trzy lata temu i jest niewątpliwie jednym z powodów, przez które włóczę się po najróżniejszych koncertach i wszystko co związane z tym co kocham spisuję tutaj.