Uwolniona tymczasowo z okowów filologii poddać się namowom jednej z niewielu kobiet na muzyczno-blogowym placu boju i powrócić do ulubieńców. Ostatnio pisałam o nich przy samych początkach mojego bloga, potem wylądowali gdzieś w zapajęczynionym zaciszu... Spróbuję ich odświeżyć!
Tym razem opowiem co nieco o królujących w lutym utworach. W kolejnych częściach - kto wie cóż się może zdarzyć? ;)