Oto przyszedł czas na pierwszą notkę z cyklu "Dobre, bo polskie", a w niej - mała recenzja jednego z moich ulubionych albumów wypuszczonych z polskich rąk. Czy ktoś w ogóle jeszcze pamięta tego gościa??
Dla tych, co pamiętają - moje uszanowanie! Dla tych bardziej zapominalskich małe przypomnienie.