Ostatnio z racji coraz częściej się u mnie pojawiającego głodu dokumentów muzycznych sięgnęłam po ten całkiem znany okaz. Wcześniej oczywiście naczytałam się poematów filmweborosłych krytyków na temat leżącego i kwiczącego poziomu tej produkcji, albo odwrotnie - wychwalających go powyżej normy. Jako, że lubię łapać się za filmy oceniane skrajnie, stwierdziłam, że ten będzie jak znalazł.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dio. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 grudnia 2013
wtorek, 26 czerwca 2012
Moja osobista czołowa dziesiona rock/metal-coverów
Dzisiaj gdy jechałam sobie komunikacją miejską i podziwiałam wrocławskie uroki, a w słuchawkach napitalał mi przyjemnie jeden z moich ulubionych hard-coverów, postanowiłam, że przedstawię mojego osobistego best-ofa, w formie jakiej prezentuje się na dzień dzisiejszy. Kolejność zupełnie przypadkowa.
Etykiety:
Abba,
Aerosmith,
Backstreet Boys,
Blind Guardian,
Bullet for my valentine,
cover,
covery,
Dio,
Joan Jett,
Metallica,
Mike Oldfield,
Nightwish,
Northern Kings,
Pink Floyd,
Seal,
Steel Panther,
Yngwie Malmsteen
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Epic Dio is epic
Jako, że jego osoba chodzi za mną od paru dni, to najwyraźniej jest to znak z piekiełka (tudzież niebka, kto tam wie?), by walnąć posta na jego temat. Każdy, kto słucha metalu trochę więcej niż chwilę, ma OBOWIĄZEK wiedzieć, o kim mowa, a napewno wiedzieć więcej niż to, że wystąpił w Kostce Przeznaczenia razem z Tenacious D. Oto on! Bóg metalu, prekursor devil horns'ów, wybitny wokalista, wielki mały człowiek - Ronnie James Dio.
Etykiety:
Black Sabbath,
Dio,
epic,
Heaven And Hell,
heavy metal,
klasyka,
Ozzy Osbourne,
Rainbow,
Ritchie Blackmore,
Ronnie James Dio,
wokaliści metalowi
Subskrybuj:
Posty (Atom)