Od jakiegoś czasu z upodobaniem grzebię się w polskiej muzyce z lat 80. Poszukując charakterystycznych i niezależnych liderek, które ostatnimi czasy ciekawią mnie najbardziej, natrafiłam na historię Wandy i jej Bandy. Czy też Bandy i ich Wandy, bo bywało różnie. Większość ludzi przez 'Hi-Fi', czy też - do wyboru - 'Nie będę Julią', mogłaby uznać ich za zespół typu 'one hit wonder', ja jednak uważam, że można powiedzieć o nich o wiele więcej. :)